Galileo
Po misjach voyagerów z obserwacyjnym sprawdzeniem hipotezy oceanicznej trzeba było czekać prawie 20 lat, aż światy Galileusza mógł znów odwiedzić statek kosmiczny, nazwany na cześć tego wielkiego astronoma. Statek wszedł na orbitę wokół Jowisza w grudniu 1995 roku. Od tego czasu co kilka miesięcy jego trajektoria przebiega w pobliżu jednego z księżyców galileuszowych w tym kilkanaście razy obok Europy.Nawet gdyby z Galileo nie dotarł żaden obraz, i tak dostarczyłby on istotnych danych. Podczas każdego przelotu inżynierowie i naukowcy uważnie śledzili sygnały radiowe nadchodzące ze statku, mierząc w ten sposób pole grawitacyjne Europy. Każdy obracający się i odkształcony pływowo księżyc jest nieco spłaszczony, więc jego pole grawitacyjne też nie ma symetrii sferycznej. Ta nierównomierna siła powoduje drobne przesunięcia częstotliwości sygnału dochodzącego z Galileo, na podstawie czego badacze określają ilościowo stopień spłaszczenia satelity i w rezultacie rozkład masy w jego wnętrzu. (Przy ustalonej szybkości obrotów satelita o masie skoncentrowanej bardziej centralnie będzie mniej spłaszczony niż satelita, którego masa rozkłada się równomiernie.)